9 VII A.D. 2017 Warszawa: Obchody Narodowego Dnia Pamięci Ludobójstwa Polaków na Kresach

9 lipca 2017 delegacja Organizacji Falanga i Redakcji Xportal.pl wzięła udział w społecznych Obchodach Narodowego Dnia Pamięci Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich. Uroczystości zostały zorganizowane w Warszawie przez środowiska narodowe i kresowe.

Społeczne Obchody Narodowego Dnia Pamięci Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich rozpoczęły się w południe 9 lipca przed Grobem Nieznanego Żołnierza w asyście pododdziału reprezentacyjnego Wojska Polskiego. Zgromadzeni na uroczystościach oddawali hołd ofiarom ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na Polakach w latach 1939-1947. Wydarzenie związane jest z Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa, który jest obchodzony 11 lipca, w tym roku po raz pierwszy oficjalnie.

Organizatorem Obchodów jest Komitet Honorowy Obchodów z ks.Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim jako Przewodniczącym oraz dr Lucyną Kulińską, Stanisławem Srokowskim i Witoldem Listowskim jako wiceprzewodniczącymi. W skład Komitetu wchodzi m.in. Redaktor Naczelny Xportal.pl i Przywódca Falangi, Bartosz Bekier oraz kierownictwo Obozu Narodowo-Radykalnego i Młodzieży Wszechpolskiej. Jak poinformował w przeddzień uroczystości ks. Isakowicz-Zaleski, prezydent Andrzej Duda odmówił objęcia patronatem ogólnopolskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa.

Uroczystości rozpoczęły się od zaśpiewania hymnu państwowego i uroczystej zmiany warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Wysłuchano także okolicznościowych przemówień. Zgromadzeni, po Apelu Pamięci, wraz z udziałem Kompanii Honorowej i Orkiestry Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, wyruszyli z Placu Piłsudskiego do Katedry Polowej Wojska Polskiego, gdzie odbyła się Msza św. sprawowana w intencji ofiar ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. O godzinie 15:30 rozpoczął się koncert w wykonaniu Chóru Echo Kresów, pod Pomnikiem Powstania Warszawskiego przy Placu Krasińskich.

Społeczne Obchody Narodowego Dnia Pamięci Ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich przyciągnęły wiele środowisk narodowych i kresowych. Podczas przemarszu warszawiacy spontanicznie dołączali do pochodu i powtarzali skandowane hasła.


8 VII A.D. 2017 Bydgoszcz: Falangiści na proteście przeciwko nachodźcom i KODomitom

8 lipca bydgoscy falangiści wzięli udział w manifestacji zorganizowanej przez Młodzież Wszechpolską przeciwko prezydentom 11 miast Polski, w tym Bydgoszczy, którzy zadeklarowali przyjęcie imigrantów bez pytania mieszkańców o zgodę.

Manifestacja była również okazją do wyrażenia sprzeciwu wobec prezydentury Rafała Bruskiego. Przez ostatnie lata jego rządów upadł w Bydgoszczy sport, dokonano podwyżek za czynsze oraz upolitycznono miejskie spółki. Tego samego dnia swoją kontrę zorganizowało również geriatryczne komando Komitetu Obrony Demokracji, jednak ich niezbyt energiczne przemówienia zostały bez problemu zagłuszone przez zebranych na Starym Rynku nacjonalistów.


 

 

7 VI A.D. 2017 Warszawa: Falangiści na demonstracji w sprawie Janusza Walusia

W środę 7 czerwca falangiści wzięli udział w pikiecie pod Ministerstwem Spraw Zagranicznych, na której wezwano polskie władze do działań w sprawie uwolnienia Janusza Walusia z więzienia w RPA. Oprócz przedstawicieli Falangi na demonstracji obecni byli także działacze Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Centrum Edukacyjnego Powiśle, Obozu Narodowo-Radykalnego, Młodzieży Wszechpolskiej, Niklota i Narodowego Świtu. Wśród przemawiających był także Grzegorz Braun. Różne ugrupowania polskich nacjonalistów jednym głosem opowiadały się za uwolnieniem Janusza Walusia, który jako jedyny z południowoafrykańskich więźniów skazanych z powodów politycznych nie został objęty amnestią, co słusznie przypomniano w przemówieniach.

Janusz Waluś w latach osiemdziesiątych wyemigrował z komunistycznej Polski do RPA, gdzie  po zniesieniu apartheidu zaangażował się w działalność w Afrykanerskim Ruchu Oporu. Dokonał zamachu na Chrisa Haniego, przywódcy Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej będącej w koalicji z Afrykańskim Kongresem Narodowym, które to ugrupowania miały na koncie liczne ataki terrorystyczne wymierzone w białych Afrykanerów. Hani miał wielkie szanse w nadchodzących wyborach prezydenckich, lecz czyn Janusza Walusia oszczędził Republice Południowej Afryki jego rządów.

Dlatego solidarnie podpisujemy się pod hasłem: WOLNOŚĆ DLA JANUSZA WALUSIA!

27 V A.D. 2017 Gdańsk: Falanga i przyjaciele przeciwko marszowi dewiantów

W sobotę 27 maja pomorskie środowiska konserwatywne i narodowe zorganizowały manifestację w obronie tradycyjnej rodziny, by przeciwstawić się odbywającemu się tego dnia w Gdańsku pochodowi sodomitów.

Przygotowania odbyły się już w nocy z piątku na sobotę, kiedy „nieznani sprawcy” powiesili na wiadukcie znajdującym się na trasie pochodu zboczeńców transparent „Miasto wolne od dewiacji”. O godzinie 12.00 przy Placu Zebrań Ludowych (a więc w miejscu, gdzie początkowo miał się zacząć marsz pederastów oraz ich „piknik rodzinny”, lecz z powodu nieumiejętności poprawnego wypełnienia zgłoszenia o zgromadzeniu nie zostało ono przyjęte przez urzędników) odbyła się modlitwa różańcowa oraz zaśpiewano litanię loretańską – w podzięce za wygonienie dewiantów na obrzeża miast, jako zadośćuczynienie za propagowanie wołającego o pomstę do Nieba grzechu sodomii oraz w intencji wprowadzenia w Polsce ustawodawstwa chroniącego moralność publiczną i dobre obyczaje. Następnie o godz. 15.30 przy pomniku Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz figurce Jezusa Miłosiernego we Wrzeszczu rozpoczęła się kontrmanifestacja do zaczynającego się tam o godz. 16.00 marszu pederastów.

W kontrze wzięło udział ok. 100 osób, przede wszystkim członkowie Fundacji Pro – Prawo do życia, Obozu Narodowo-Radykalnego, Falangi, Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej, kibice Lechii Gdańsk, a także przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości – Senator RP Waldemar Bonkowski oraz radna Gdańska Anna Kołakowska. Na transparentach można było zauważyć m. in. hasła „Christus Rex”, „Tak jak pan Kadyrow niszcz sodomii stan”, „Nie ma wstępu pederasta do centrum naszego miasta” oraz „Budyń do więzienia”. Ten ostatni transparent dedykowany był otwierającemu marsz zboczeńców prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi, „konserwatyście” i wieloletniemu ministrantowi, znanemu przede wszystkich z dość swobodnego stosunku do przepisów antykorupcyjnych oraz nieumiejętności doliczenia się swoich kilkunastu kont bankowych i mieszkań, które pominął w oświadczeniu majątkowym. Adamowiczowi i wspierającej go radnej Teresie Wasilewskiej (PO) udział w paradzie sodomitów nie przeszkodził następnego dnia brylować w pierwszej ławce na mszy św. odprawianej przez abp. Rafaela Minassiana, ormiańskokatolickiego ordynariusza na Europę Wschodnią.

Nadchodzących dewiantów przywitano klasycznym utworem Prawego Skrzydła „Pochód degeneratów”, czeczeńską muzyką patriotyczną poświęconą radzącemu sobie świetnie z rozwiązaniem kwestii gejowskiej prezydentowi Ramzanowi Kadyrowowi a także hitami włoskiej i polskiej muzyki tożsamościowej. Przywiązanie do wiary, tradycji i normalności manifestowano skandowaniem takich haseł jak „Bóg, Honor i Ojczyzna”, „Wielka Polska katolicka”, „Nie tęczowa, nie laicka, tylko Polska katolicka” czy „Zakaz pedałowania”. Niestety ubiegłoroczna kontrola w Gdańskiej policji po tym jak zatrzymano czekającą na przystanku tramwajowym 18-letnią dziewczynę wracającą z marszu w obronie normalnej rodziny nie przyniosła skutku i tym razem również nieoczyszczona jeszcze przez miotełkę Dobrej Zmiany pomorska policja nadużyła władzy wstrzymując na ponad 30 minut dwa legalne zgromadzenia w obronie tradycyjnych wartości. Manifestację zwolenników normalności zakończono modlitwą do św. Michała Archanioła oraz modlitwą św. Maksymiliana Kolbego, następnie sekcja sportowa wybrała się po kilka trofeów. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku uda się zatrzymać marsz zboczeńców na dobre. Deus Vult!

 




I – III AD 2017: Falanga i przyjaciele na akcjach lokalnych w Krakowie, Bydgoszczy i Warszawie

W solidarności ze środowiskami akademickimi, reprezentacja krakowskiej Falangi wraz z przyjaciółmi wzięła na siebie ciężar organizacji protestu studentów. Wyręczając prowadzące fejsbukowego fanpejdża studentki, z miesięcznym wyprzedzeniem zarejestrowaliśmy zgromadzenie pod Wieżą Ratuszową na środę 25 stycznia w godzinach 17-20. Po stawieniu się na miejscu rozwinęliśmy transparent z klasycznym cytatem jako hasłem przewodnim: „Czy nie widzisz nic, gdy kradną twoją wolność?!” i rozpoczęliśmy nadawanie naszego wieczornego programu przez megafon dużej mocy.

Zbierający się kilkudziesięcioosobowy tłumek został poinformowany o założeniach zgromadzenia i szybko zaczął podchwytywać hasła takie jak „Praca w Polsce dla Polaków” i oklaskiwać słowa o demoliberalnej demolce naszego kraju, jakie od blisko trzech dekad fundują nam kolejne rządy, zmuszając miliony młodych Polaków do emigracji zarobkowej a na ich miejsce sprowadzając hordy Ukraińców. Gdzieś w trakcie skandowania po raz kolejny „PiS/PO – jedno zło!” i nieśmiertelnego „Polska! Młodość! Rewolucja!” pod Wieżą Ratuszową pojawili się podstarzali malkontenci z KODu i chorowicie wyglądający przedstawiciele środowisk sodomickich LGBTQWERTY pod wodzą (a jakże!) niejakiego Jana (((Hartmana))), znanego miłośnika kazirodztwa i innych dewiacji. Owa eklektyczna grupka podjęła próbę histerycznego zakłócenia naszego protestu, twierdząc, że to oni reprezentują polskich studentów. W odpowiedzi dostało im się – a zwłaszcza Hartmanowi – decybelami i ciężkimi słowami. Zepchnięci ze schodów Wieży Ratuszowej przez Policję rozpoczęli oni wygłaszanie przez łzy sztampowych farmazonów o „wolności słowa” i „demokracji”. Wiedząc, że z zajadłymi wrogami Państwa i Narodu Polskiego  się nie dyskutuje, daliśmy hasło do rozproszenia naszych działaczy, którzy krążąc po tłumku bezpośrednio „demotywowali” wymachujących flagami UE i Sodomy, natomiast nasz megafon został wycelowany w mikrofony łkających, dając wspaniałe sprzężenie i skutecznie zagłuszając ich wątpliwej jakości wystąpienia aż do końca hucpy. Nasza obecność na miejscu i czynny sprzeciw wobec tęczowej kontrmanifestacji KODu spotkały się z zainteresowaniem mediów i słowami uznania od przypadkowych przechodniów.

Jak widać, z manifestacji na manifestację słabnie zapał liberalnych marionetek wujka Sorosa. Oby już wkrótce piękna polskich miast nigdy więcej nie szpeciły obrzydliwe flagi: niebieska w gwiazdki i tęczowa.



—————————————————————————–

29 stycznia tzw. „Antyfaszystowska Bydgoszcz” zorganizowała lewacki spęd „przeciwko rasizmowi”. W skład owego wydarzenia oprócz nielicznych gender-fluid „bojowników” Antify wchodziło głównie kawiorowo-kawiarniane towarzystwo z partii Razem i Teatru Polskiego oraz geriatryczni obrońcy demokracji z KODu. Przedstawiciele bydogskich organizacji nacjonalistycznych, w tym Falangi, również stawili się na miejscu, aby wyrazić własne zdanie na temat multikulturalizmu i przyjmowania uchodźców. Jeszcze przed rozpoczęciem manifestacji podjeliśmy próbę rzeczowej i merytorycznej dyskusji z organizatorami, jednak ci nie byli zbyt skorzy do rozmowy, informując nas, że „wobec faszyzmu stosują politykę no platform”. Tak właśnie wygląda liberalna „wolność słowa” w praktyce. Zaraz po rozpoczęciu właściwej części manifestacji rozwinęliśmy organizacyjny sztandar przedstawiający rękę z mieczem, który przez Gazetę Wyborczą został skomplementowany jako „faszystowska flaga” oraz „symbol nienawiści, nietolerancji i antysemityzmu”. Główną część wydarzenia stanowiły, oprócz wymiany uprzejmości, nieśmiałe i niezbyt energiczne przemówienia „antyfaszystów”, które z kolei zostały skutecznie zagłuszone przez zebranych na placu nacjonalistów. Skandowane hasła takie jak „Płacze Anglia, płacze Francja – tak się kończy tolerancja” oraz „Nie islamska, nie laicka – tylko Polska katolicka” skutecznie podjudzały organizatorów spędu, którzy po godzinie postanowili w końcu zwinąć swoje transparenty i zakończyć zgromadzenie. Odchodzący manifestanci zostali pożegnani hasłami „Narodowy radykalizm – teraz!” oraz „Młodzi, aktywni, radykalni!”.


—————————————————————————–

25 lutego w Bydgoszczy odbył się spektakl pod tytułem „Bóg w dom” wystawiony przez teatr chełpiący się mianem polskiego. Tematy poruszane w sztuce obejmowały „islamofobię, terroryzm, radykalizm religijny i politykę” oraz osobę ks. prałata Romana Kneblewskiego, bydgoskiego duchownego, który w zdecydowanych słowach wypowiadał się na temat islamizacji europy. Nie jest to pierwszy raz, kiedy środowiska liberalno-lewicowe wszczęły nagonkę na osobę księdza prałata. Już wcześniej swoistą krucjatę rozpoczął Rafał Gaweł z tzw. Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, którego siedzibę odwiedziła jakiś czas temu policja.

W odpowiedzi na ten haniebny spektakl bydgoskie organizacje narodowe zorganizowały pikietę pod teatrem. Sztandary Falangi oraz Xportalu przyciągały uwagę schodzącej się na spektakl publiki oraz samych organizatorów, którzy jednak ograniczyli się tylko do robienia zdjęc z bezpiecznej odległości i wezwania policji. W swoim przemówieniu, działacz Falangi podkreślił konieczność walki o dobre imię patriotycznych duchownych, którzy nie dają się wepchnąć w ramy politycznej poprawności oraz stan współczesnej sztuki, która zamiast szerzyć piękno, skupia się na wzbudzaniu kontrowersji i obrazoburstwie. Na koniec wzniesiono okrzyk „Wielka Polska Katolicka!”.


—————————————————————————–

1 marca warszawscy falangiści wzięli udział w Warszawskim Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych organizowanym m.in. przez Młodzież Wszechpolską i brygadę Mazowiecką ONR. Pochód rozpoczął się przy mieszczącym się na ul. Rakowieckiej areszcie śledczym, gdzie przetrzymywano i torturowano wielu członków podziemia niepodległościowego. Nim uczestnicy wyruszyli, w przemówieniach podkreślono konieczność pielęgnowania pamięci o Żołnierzach Niezłomnych, którzy winni być wzorem dla dzisiejszego młodego pokolenia. Z racji, że w tym roku Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych przypadał w Środę Popielcową, przypomniano o tym, że walka o Wielką Polskę powinna zacząć się od walki o czystość własnych dusz, a początek Wielkiego Postu winien skłaniać do refleksji i pokuty za grzechy Narodu. Marsz przeszedł bez incydentów ulicami stolicy i zakończył się na Krakowskim Przedmieściu przy kościele św. Józefa, gdzie odmówiono modlitwę Narodowych Sił Zbrojnych i odśpiewano hymn państwowy. Cześć i chwała bohaterom!

——————————————————————————————-

8 marca w Bydgoszczy odbył się spęd zwolenników mordowania nienarodzonych dzieci nazwany „Międzynarodowym Strajkiem Kobiet”. Działacze Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Narodowo-Radykalnego, Falangi oraz Narodowej Bydgoszczy udali się na to wydarzenie, aby wyrazić swój sprzeciw wobec aborcji. Kontra nacjonalistów wzbudziła histeryczną reakcję zgromadzonej tłuszczy, co widać na załączonym materiale filmowym.

O Falandze w Polskim Radiu

Polecamy naszym sympatykom reportaż Polskiego Radia, rzetelnie zrealizowany przez redaktor Olgę Mickiewicz, na temat współczesnych polskich ugrupowań nacjonalistycznych. Wypowiadają się w nim m.in. działacze Organizacji Falanga:

http://www.polskieradio.pl/7/5201/Artykul/1715412,Narodowcy-Polscy-patrioci-czy-niebezpieczni-radykalowie

 

Falanga na Marszu Niepodległości 2016

W Narodowe Święto Niepodległości aktywiści i sympatycy Falangi oraz Xportalu wzięli udział w zorganizowanym w Warszawie Marszu Niepodległości. Trzydzieści flag z charakterystycznym logotypem „X” oraz czerwonym symbolem ręki z z mieczem, a także banner „STOP NATO” wyróżniały się na tle demonstracji, co jest również zasługą kilkudziesięciu aktywistów, którzy uformowali wokół nich zwarty szyk i utrzymali go aż do końca zgromadzenia. Demonstracja przebiegała spokojnie, choć nie obyło się bez kilku incydentów. Obecni byli goście zagraniczni, jak m. in. Słowacy z ĽSNS, czy Włosi z FN. Tegoroczna edycja największej demonstracji patriotycznej w Polsce szczególne miejsce poświęciła postulatom antyaborcyjnym, umieszczając transparenty środowisk pro-life w eksponowanym miejscu marszowej kolumny. Marsz Niepodległości tradycyjnie i totalnie „przykrył” liczebnie wszelkie próby utworzenia antagonistycznych zgromadzeń przez wszelkiej maści liberałów i „antyfaszystów”. Narodowy radykalizm na kilkanaście godzin opanował ulice Stolicy Polski, uwidaczniając potrzebę bliższej współpracy pomiędzy środowiskami nacjonalistów w celu koordynacji skutecznych działań wymierzonych w System, tak aby nie ograniczały się one tylko do jednego dnia w roku. Poniżej prezentujemy relację zdjęciową:

dscf0359

     dscf0278

15073383_1219598571458101_2307682680767918381_n

?????????????

dscf0380 dscf0322 dscf0355 dscf0286 20161111_134522

dscf0341

bart

dscf043214991827_1221107381307220_1993781310160538526_n

kontrast_n

 

 

 

16 X AD 2016 Warszawa, Kraków: Nie dla CETA/TTIP

W niedzielę 16 października przedstawiciele Falangi i Redakcji Xportal.pl wzięli udział w protestach środowisk nacjonalistycznych przeciwko transatlantyckim umowom handlowym CETA/TTIP, organizowanych w Warszawie i Krakowie.

Przywódca Falangi dla Regnum.ru

„Rosja nigdy nie będzie w stanie podporządkować sobie Polski na dłużej niż kilka pokoleń. Jesteśmy na to narodem zbyt dużym, posiadającym zbyt bogate tradycje własnej państwowości, a przede wszystkim zbyt innym. To ważny wniosek, jaki powinni wyciągnąć zarówno niektórzy rosyjscy imperialiści i Eurazjaci, jak i polscy rusofobi, którzy bardziej nienawidzą i boją się Rosji, niż kochają Polskę. Sądzę, że nikt poważny w Rosji nie marzy o podboju Polski, ale nawet najprostsze prawdy należy czasem powtarzać. Podobnie jak należy upominać tych Polaków, którzy próbując poprawić stosunki z Rosją przyjmują Waszą percepcję historyczną i geopolityczną, balansując na krawędzi zdrady narodowej i w konsekwencji bardziej szkodząc, niż pomagając. U siebie macie podobny problem, choć mniej marginalny, z tymi, którzy chcą być bardziej „zachodni”, niż Zachód. To wszystko są patologie. Idealne relacje między Polską, a Rosją, to podejście pozbawione kompleksów, świadome wielu fundamentalnych różnic i niekiedy sprzecznych interesów – ale z wolą pokojowej współpracy i wspólnego rozwiązywania piętrzących się trudności w pasie bałtycko-czarnomorskim.”

9 VII AD 2016 Warszawa: Przeciwko szczytowi NATO

9 lipca 2016 roku działacze i zwolennicy Falangi oraz innych ugrupowań nacjonalistycznych zgromadzili się w „strefie zero”, wydzielonej wokół Stadionu Narodowego w Warszawie eksterytorialnej strefie zabezpieczanej przez obce służby, by dać wyraz sprzeciwu wobec spędowi amerykańskich imperialistów spod znaku NATO.