6 IX A.D. 2013: Manifestacja poparcia dla Walczącej Syrii przed ambasadą USA w Warszawie

1235930_517461481663031_971317498_n

6 września 2013 roku pod ambasadą Stanów Zjednoczonych w Warszawie odbyła się współorganizowana przez syryjską społeczność w Polsce i Samoobronę manifestacja przeciwko planowanej agresji USA na Syrię. Licznie zgromadzeni uczestnicy przybyli na miejsce z transparentami wyrażającymi sprzeciw dla wojen w imię interesów USA i Izraela oraz flagami Walczącej Syrii i organizacyjnymi, wśród których nie zabrakło także flag Organizacji Falanga i Xportal.pl. Co znamienne, wśród demonstrujących byli obecni przedstawiciele polskich nurtów politycznych klasyfikowanych przez liberałów zarówno jako „skrajnie prawicowe” jak i „skrajnie lewicowe”, ramię w ramię sprzeciwiający się kolejnej sprowokowanej przez USA wojnie w imię demokracji i praw człowieka.

1239618_10201007573283770_1965117449_n

Na początku głos zabrał reprezentujący syryjską społeczność w Polsce  Nabil al-Malazi, podkreślając fałsz oskarżeń o użycie broni chemicznej. Przypomniał on także prawdziwy charakter zbrojnych band opozycji, które obecnie składają się niemal wyłącznie z wahabitów z obcych państw. Pan Malazi szeroko nakreślił też aktualną sytuację w Syrii. Następnie przemawiał Mateusz Piskorski, podkreślając konieczność sprzeciwu wobec imperialistycznej polityki USA i zapewniając o dalszej pracy na rzecz głoszenia prawdy o wydarzeniach w Syrii. Tomasz Jankowski, rzecznik prasowy Samoobrony, stwierdził, iż należy dążyć do pokoju w wielobiegunowym świecie, gdzie ma miejsce równowaga między wieloma mocarstwami zamiast pozwalać na istnienie jednego supermocarstwa, które samozwańczo uznaje się za światowego żandarma.

1233528_655597507783930_1644715357_n

Zapis przemówienia Przywódcy Falangi, Bartosza Bekiera, prezentujemy poniżej:

 

Szanowni Zebrani. Na początku swojego wystąpienia mam do Państwa ogromną prośbę. Oddajmy wspólnie hołd wszystkim syryjskim żołnierzom, którzy oddają dziś swe życie za ojczyznę!

Cześć i chwała bohaterom!

Głośno pozdrówmy również symbol syryjskiego oporu przeciwko burzy sterowanej z Rijadu, Waszyngtonu i Tel Awiwu!

Baszar Al-Asad!

Szanowni Państwo. Znajdująca się za Oceanem światowa krynica praw człowieka i demokracji ma w zwyczaju pouczać nas, Europejczyków i resztę globu, czym jest wolność. Amerykańska wolność odznacza się swego rodzaju manicheizmem – kto jest jej wyznawcą i akceptuje cały bagaż amerykańskich wartości (American way of life), takich jak liberalna demokracja, kapitalizm, kilka generacji praw człowieka, znajduje się w obozie dobrych, w wolnym świecie. Do Osi Zła zaliczane są natomiast państwa potencjalnie groźne dla światowego pokoju i stabilności.

Tyle amerykańskiej propagandy. Jak wygląda rzeczywistość? W ciągu zaledwie dwóch ostatnich dekad to Stany Zjednoczone zasłynęły całym szeregiem bezprawnych inwazji i bombardowań. Wystarczy wymienić uderzenia na Serbów w Bośni i na Jugosławię, dwa uderzenia na Irak, inwazję na Afganistan i zbombardowanie Libii. W wyniku bezpośrednich działań wojsk amerykańskich w ciągu ostatnich 20 lat zginęło kilkaset tys. ludzi. Jeśli pod uwagę weźmiemy destabilizację wywołaną przez te operacje, to bilans ofiar w samym tylko Iraku przekroczył milion osób! Gdy do bilansu dodamy skutki wojen prowadzonych przez Izrael, naczynie połączone z USA, to liczba ofiar zbliży się do kilku milionów.

Amerykańskie zbrodnie należy rozpatrywać także przez pryzmat działań amerykańskich sojuszników. W przypadku Izraela istnieje jednak pewna niejasność – czy Izrael jest największym sojusznikiem Ameryki, czy też Ameryka jest największym wasalem Izraela? Bez względu na odpowiedź, należy podkreślić, że ten krwawy tandem nie ma absolutnie żadnych praw, by pouczać kogokolwiek na temat wolności i pokoju.

A jednak i tym razem historia się powtarza. Spotykamy się tu dzisiaj, ponieważ nieopodal wybrzeży kolejnego suwerennego kraju zacumowało kilkaset ton czystej demokracji. I znów słyszymy o zbrodniach „krwawego reżymu”, o użyciu środków masowego rażenia, o konieczności interwencji. W amerykańskiej nomenklaturze „krwawy reżym” jest tym bardziej krwawy, im bardziej niewygodny dla szeroko rozumianej i luźno interpretowanej amerykańskiej i izraelskiej racji stanu. Gdy opada wojenny kurz okazuje się zazwyczaj, że „środki masowego rażenia” nie były zagrożeniem, lecz pretekstem, a „krwawy reżym” był niczym w porównaniu do chaosu rzeczywistości powojennej. To, co jest realne, to natomiast realizacja założeń amerykańskiej i izraelskiej hegemonii na Bliskim Wschodzie.

USA – imperium zła!

Dla Ameryki Syria to jedynie atrakcyjne pole na szachownicy. Znajdująca się u zbiegu trzech kontynentów Syria jest geopolitycznym sworzniem usytuowanym w centrum Bliskiego Wschodu, który umożliwia łatwy dostęp do Palestyny, Azji Mniejszej i tzw. Żyznego Półksiężyca. Zdobycie tego pola jest kluczowe dla interesów Ameryki, Półwyspu Arabskiego i bezpieczeństwa Izraela. Sprzeciwiamy się amerykańskiej hegemonii światowej, politycznej, militarnej i kulturowej, ponieważ jesteśmy zwolennikami Wielkiej Polski i Europy. Dlatego powiedzmy głośno:

Żadnych wojen za Izrael!

Yankee go gome!

Damaszek – Warszawa, wspólna sprawa!

1233490_655597697783911_1758878664_n

Sierpień A.D. 2013: Zjazd Falangi

Na początku sierpnia 2013 roku wszyscy koordynatorzy struktur terenowych Organizacji Falanga a także członkowie Redakcji Xportal.pl spotkali się w jednej z podwarszawskich miejscowości, by wziąć udział w Zjeździe Falangi. Przywódca Falangi rozpoczął spotkanie podsumowując ostatnie akcje Organizacji przeprowadzone w trakcie bieżącego, piątego roku jej działalności (w tym Misję do Syrii), podkreślając, że działalność narodowo-rewolucyjną należy opierać na fundamencie dyscypliny i poświęcenia. Następnie Bartosz Bekier przedstawił wytyczne dotyczące działalności w najbliższym kwartale oraz odebrał sprawozdania od koordynatorów istniejących wcześniej oraz nowopowołanych struktur Organizacji. Część oficjalną zakończono gromkim odśpiewaniem „Hymnu Młodych”.

Następnie towarzysze wspólnej walki mieli okazję, by wymienić doświadczenia, udzielić sobie rad oraz wskazówek dotyczących działalności. Dyskusje na tematy ideowe i organizacyjne przeciągnęły się do samego rana.

zjazd2

Czerwiec A.D. 2013: Falanga i Xportal na Misji do Syrii!

W przeciągu ostatnich dni, jako polscy rewolucyjni nacjonaliści, redaktorzy Xportal.pl oraz aktywiści Organizacji Falanga, wyruszyliśmy do Syrii, gdzie ważą się losy wojny między narodowymi siłami rządowymi a „rebeliantami” wspieranymi przez Zachód i Izrael. Podczas gdy trwa rządowa ofensywa, obóz opozycji został całkowicie zdominowany przez najbardziej fanatyczny element zagranicznych, islamistycznych najemników walczących za pieniądze Saudów, którzy pozostają w ścisłych relacjach z Waszyngtonem. Szczegóły dotyczące charakteru oraz przebiegu naszej misji publikujemy na bieżąco.

wspólna sprawa

9 czerwca, Bejrut, Liban.

22

W dniu 9 czerwca „Misja do Syrii” osiągnęła Bejrut. Przedstawiciele Falangi spotkali się z przywódcą ogólnonarodowych oddziałów młodzieżowych Syryjskiej Partii Socjalno-Narodowej, Wissamem Samią. W jednej ze strzeżonych siedzib partyjnych zespół dziennikarski Xportalu przeprowadził wywiad z jej działaczami (pełny tekst wywiadu już wkrótce), w którym poruszane były takie kwestie jak ideologia narodowo-społeczna Wielkiej Syrii, zaangażowanie milicji partyjnej w konflikt syryjski, sojusz z Hezbollahem, czy opór względem syjonizmu i państwa żydowskiego. Saluty z okrzykiem „Syria!” pożegnały delegację. Falanga wkrótce wyrusza w kierunku Damaszku.

2

 


10-11 czerwca, Damaszek, Syria.

971087_472901012794531_914893611_n

Nocą z 10 na 11 czerwca nasza delegacja dotarła do Damaszku. Drogę z Bejrutu do syryjskiej stolicy można określić jako „najdłuższe sto kilometrów w życiu”. Szlak komunikacyjny łączący oba miasta wielokrotnie w trakcie konfliktu był celem ataków ze strony zbrojnych band opozycji, ale ryzyko jest wliczone w tę wyprawę. Podobnie jak zachwyt walczącą Syrią: czerwień, biel, czerń i zieleń narodowych flag syryjskich obecne są w całej stolicy, doskonale widoczne nawet w nocy. Pomimo ograniczonej łączności, do Polski docierają pierwsze materiały z Syrii. Kolejne zdjęcia i fragmenty relacji falangiści zamierzają wysłać rano, ale zamiast nich, krótko przed godziną 11:00 czasu polskiego, dociera informacja: Zamach w centrum Damaszku! Jedziemy na miejsce. Redaktorzy Xportal.pl pozostający w Polsce przekazują informację za pośrednictwem mediów społecznościowych w formie relacji na żywo.

Bartosz Bekier, Przywódca Falangi, Redaktor Naczelny Xportal.pl: Spotkaliśmy się dzisiaj z premierem Syryjskiej Republiki Arabskiej Wa’ilem al-Halki i wiceministrem spraw zagranicznych Fajsalem Mokdadem. W trakcie jednego ze spotkań doszło do podwójnego zamachu samobójczego w centrum Damaszku – delegacja Falangi natychmiast udała się na miejsce zdarzenia. Doszło do prawdziwej masakry, kolejnej niewybaczalnej zbrodni salafickich terrorystów. Od godziny słychać zaostrzoną wymianę ognia. Na razie nie możemy przesłać wszystkich materiałów ze względu na zakłócenia, ale jeszcze dzisiaj w nocy transfer może się poprawić.

981294_4937473560995_1533735758_o
20130611-203639_h486990
20130611-163657

W swojej rozmowie z delegacją Mokdad wielokrotnie podkreślał, że celem terroru rebeliantów i zagranicznych najemników jest pozbycie się społeczności chrześcijańskiej z Syrii. Chrześcijanie, mówił Mokdad, od wieków stanowią integralną część jego ojczyzny – przed wybuchem wojny nikt dopuszczał nawet myśli, że mogłoby być inaczej, albowiem Syria to ziemia święta dla trzech wielkich religii monoteistycznych. Wiceminister zaznaczył, że poparcie dla terrorystów płynie nie tylko z USA, Unii Europejskiej, Kataru, czy Arabii Saudyjskiej, ale także z państwa syjonistycznego, które od początku udziela pośredniego i bezpośredniego wsparcia dla rebeliantów.

W ataku terrorystycznym, na miejsce którego dociera polska delegacja, co najmniej 14 osób zginęło a 31 zostało rannych. Celem zamachu był duży posterunek policji przy zatłoczonym placu Mardżeh w centrum miasta. Dwa ładunki zostały zdetonowane przez zamachowców-samobójców krótko po sobie, drugi w chwili gdy pospieszono na pomoc ofiarom pierwszej eksplozji. Pierwsza z eksplozji nastąpiła tuż po krótkiej strzelaninie wewnątrz budynku, natomiast kolejna przed budynkiem nieopodal ruchliwego placu Mardżeh. Obydwie detonacje rozrzuciły fragmenty ludzkich ciał po całej okolicy, natomiast gwoździe z ładunków podziurawiły okoliczne mury i witryny sklepowe. Zniszczeniu uległ również posterunek policji i zaparkowane w pobliżu samochody. Wśród ofiar są przede wszystkim cywile, w pobliżu miejsca eksplozji jest wiele sklepów i budynków mieszkalnych. Delegacja szybko przesyła opis złożony z trzech słów: wszędzie fragmenty ciał. 

Władze syryjskie o dokonanie zamachu podejrzewają związany z obozem rebeliantów fundamentalistyczny Front Al-Nusra. Ten brutalny akt terroryzmu to kolejny taki cios wymierzony dumnemu syryjskiemu narodowi za pieniądze amerykańskich, syjonistycznych i saudyjskich mocodawców. Polscy nacjonaliści stoją murem za niepodległą Syrią, zbliżającą się do ostatecznego zwycięstwa.

Poniżej prezentujemy film z miejsca dzisiejszego zamachu terrorystycznego na placu Mardżeh w centrum Damaszku, nakręcony i zmontowany przez naszą delegację. Tak wyglądają efekty wspierania „syryjskiej opozycji” przez Zachód. UWAGA: Zawiera drastyczne ujęcia.

 

Tego samego dnia „Misja do Syrii” spotkała się z premierem Syryjskiej Republiki Arabskiej Wa’ilem Al-Halkim. Premier podkreślał, że Syria zawsze była symbolem braterstwa pomiędzy religiami. Jak stwierdził Al-Halki, ruch dysydentów w Syrii od samego początku nie posiadał charakteru pokojowego, a dziesiątki policjantów zostało męczennikami pilnując porządku na „pokojowych” demonstracjach opozycji. Premier w rozmowie z delegacją zaznaczył, że obecnie obóz rebeliantów stanowią przede wszystkim formacje zagraniczne i powiązane z międzynarodowymi organizacjami terrorystycznymi pochodzącymi z ponad 29 krajów. Co najmniej 800 bojowników, jak twierdzi szef syryjskiego rządu, pochodzi z krajów Unii Europejskiej, a dziesiątki tysięcy to fundamentaliści z państw Afryki Północnej i Półwyspu Arabskiego. Wśród terrorystów znajdują się również bojownicy z Kaukazu. Premier odniósł się także do zwycięskiej bitwy pod Al-Kusajr, gdzie w ostatnich dniach okrążono i zlikwidowano wiele oddziałów przeciwnika. Al-Halki poinformował o najbliższych planach ofensywy wojsk narodowych, oraz podziękował delegacji za zaangażowanie na rzecz Syrii.

premier

W Damaszku, pomimo wojny na wyniszczenie, toczy się normalne życie, choć w niektórych rejonach co kilkaset metrów rozlokowane są wojskowe punkty kontrolne. Odgłosy walki jednak nie milką, przybierając niekiedy intensywnie na sile.

syria

 

 

 

12 czerwca, Damaszek, Syria.

 W dniu 12 czerwca „Misja do Syrii” spotkała się z przedstawicielami Ministerstwa Informacji i organizacjami pozarządowymi, jednocześnie obserwując rozwój sytuacji w Damaszku. Dzień po zamachu na posterunek policji, w którym zginęli przede wszystkim cywile, rebelianci ponownie uderzyli na obszarze aglomeracji Damaszku. Walki rozgorzały na nowo w dzielnicy Darajja i na północy syryjskiej stolicy. Wojska rządowe odpowiedziały ofensywą z wykorzystaniem artylerii i ataków lotniczych. Od samego południa nad Damaszkiem unosi się chmura dymu i pyłu, zaś wymiana ognia ma miejsce również w centralnych częściach miasta, co zostało udokumentowane przez falangistów na poniższym materiale filmowym:

W godzinach późniejszych delegacja udała się do jednego ze szpitali wojskowych, by odwiedzić rannych w walkach żołnierzy. Pomoc medyczna jest w Syrii utrudniona, ponieważ większość państw NATO i UE wprowadziła embargo na sprzęt medyczny i leki dla Syrii. Opinia o wysokim morale armii syryjskiej okazała się być całkowicie słuszna: żaden z żołnierzy nie narzekał na odniesione rany, natomiast wszyscy wyrażali chęć jak najszybszego powrotu na pole walki. Bohaterowie Syrii podkreślali, że pomimo zróżnicowania religijnego – a byli wśród nich sunnici, alawici i chrześcijanie – wszyscy walczą o jedność swojej ukochanej ojczyzny, przeciwko dżihadystom dążącym do masowych czystek etnicznych i religijnych. Wśród rannych byli weterani bitwy o Al-Kusajr, żołnierze zaatakowani podczas pełnienia służby na punktach kontrolnych, oraz cywile ranni w zamachach. Szczególny szacunek delegacji wzbudził niespełna 21-letni chłopak, żołnierz Syryjskiej Armii Arabskiej, który otrzymał ciężkie rany postrzałowe w bitwie o Al-Kusajr – pochodzi on z osady zamieszkanej w 100% przez sunnitów, a pomimo to pragnie oddać życie za jedność narodowej Syrii i jak najszybciej wrócić na front. Chwała współczesnym bohaterom!

 

1 (1)
2

 

Następnie falangiści udali się do bazy wojskowej armii syryjskiej w bliskim sąsiedztwie frontu, by poznać również antybohaterów syryjskiego dramatu. Pośród nieustającej kanonady zostali nam przedstawieni świeżo pochwyceni najemnicy i terroryści z Turkmenistanu, Jordanii i Francji, w tym nieskuteczni zamachowcy-samobójcy, którzy zmuszeni byli odpowiadać na pytania ekspedycji. Często deklarowali oni nienawiść do chrześcijan, szyitów i alawitów, lecz jeszcze częściej zasłaniali się „wykonywaniem rozkazów” przełożonych w swoich strukturach. Ci ostatni nie potrafili udzielić innej odpowiedzi na pytanie, dlaczego nie pojechali walczyć do Izraela lub Ameryki, tylko właśnie do Syrii, gdzie ich ofiarami byli przede wszystkim muzułmanie. W najbliższych dniach z pewnością czeka ich ciężkie życie, ale zdaje się, że nie będą się męczyć zbyt długo.

 

3 (1)

 

4

 

Dym, który niezmiennie unosi się nad Damaszkiem zmieszał się z ciemnością nocy, a gdzieś z oddali wciąż słychać śmiertelne zmagania bohaterów i antybohaterów syryjskiej wojny o wszystko.

 Bartosz Bekier, Damaszek, 12.06.2013.

13 czerwca, Damaszek i okolice, Syria.

W kolejnym dniu misji falangiści spotkali się z syryjskimi przywódcami religijnymi, którzy niezależenie od reprezentowanego wyznania pragną jak najszybszego zwycięstwa jedności narodowej i zgody religijnej, oraz zakończenia działalności salafickich „rebeliantów”.

Pierwsze spotkanie delegacji odbyło się z biskupem Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego, w którym z uwagi na bezpośrednie dziedzictwo starożytnego Kościoła Antiochii, wciąż używa się języka aramejskiego jako języka liturgicznego. Biskup Musa podkreślał, że chrześcijanie do Syrii nie przybyli z zewnątrz, ale są tutaj od najstarszych wieków chrześcijaństwa i stanowią integralną część narodu. Przywódca Falangi zadeklarował solidarność z syryjskimi chrześcijanami, którzy są poddawani regularnym prześladowaniom i mordom ze strony „rebeliantów”. Syryjscy chrześcijanie, jak zaznaczył biskup Kościoła Wschodniego, cierpią na równi z całym narodem syryjskim, niezależnie od różnic w jego tradycjach religijnych. W ostatnich miesiącach doszło w Syrii do porwania dwóch metropolitów Aleppo i dwóch księży. Ich los jest nieznany. Społeczność chrześcijańska w opanowanym przez „rebeliantów” mieście Homs praktycznie przestała istnieć.

1015760_4952614179501_1486437106_o

Po spotkaniu z przedstawicielami Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego konwój z delegacją udał się do Wielkiego Muftiego Syrii Ahmada Badreddina Hassouna, który stracił swojego porwanego przez „rebeliantów” syna odmawiając udzielenia poparcia terrorystom. Podczas spotkania z delegacją Wielki Mufti podkreślił, że w przypadku pogorszenia się sytuacji konflikt rozprzestrzeni się na cały Bliski Wschód, a następnie dotrze do Europy i innych części świata. Podkreślił on zaangażowanie Izraela w destabilizację sytuacji w regionie. Opowiedział się przeciwko idei „wojen religijnych” i koncepcji „zderzenia cywilizacji”. Stwierdził, że jest Muftim nie tylko dla sunnitów, ale pracuje także dla chrześcijan i wszystkich innych syryjskich grup religijnych, które przez wieki zamieszkiwały ziemie syryjskie w budującej zgodzie. Kiedy zderzają się dwie kultury – mówił Wielki Mufti Hassoun – powstaje trzecia, wspólna. Gdy ktoś mówi o zderzeniu cywilizacji, ma chyba na myśli zderzenie ignorancji z ignorancją. Mufti potępił amerykańską ignorancję, dostawy broni dla „rebeliantów” i kult pieniądza. Przedstawił też niepokojące dane na temat ekspansji meczetów w Europie opanowanych przez zaślepionych i nienawistnych wahabitów.

2 (1)

Materiał ze spotkań  z duchownymi wyemitowała wczoraj wieczorem syryjska telewizja:

W następnej kolejności falangiści udali się do bazy wojskowej nieopodal frontu, gdzie brali udział w przesłuchaniach pojmanych „rebeliantów”. Po raz kolejny potwierdziły się informacje, że wśród salafickich terrorystów, którzy przyjeżdżają zabijać do Syrii, znajdują się również obywatele Unii Europejskiej. Przejrzeliśmy dokumenty jednego z hiszpańskich „pielgrzymów”, który stojąc przed nami wyglądał na bardzo zmarnowanego – wahabicka turystyka terrorystyczna najwyraźniej szkodzi zdrowiu. Z pacjentem lepiej już chyba nie będzie. Za oknem słychać było nieustanny ostrzał artyleryjski i kanonadę grup szturmowych Syryjskiej Armii Arabskiej.

3 (3)

W nocy w okolicach Damaszku tradycyjnie doszło do zaostrzenia wymiany ognia, jednak front grzmiał bardziej niż zwykle. Do późnych godzin nocnych falangiści zwiedzali pogrążone w wojnie miasto. Ludzie starają się żyć normalnie i pragną jak najszybszego zakończenia tego konfliktu – pełnej hipokryzji, amerykańskiej proxy war przeciwko narodowi syryjskiemu, która w ostatnich dniach zmierza ku międzynarodowej eskalacji. Dostawy broni dla „rebeliantów” zostały ogłoszone już oficjalnie przez Waszyngton, a na poziomie stosunków międzynarodowych mówi się o wprowadzeniu tzw. przestrzeni zakazu lotów, czyli de facto rozpoczęcia bombardowań przez NATO i Izrael.

Bartosz Bekier, Damaszek, 13.06.2013

 

15 czerwca 2013, południe Libanu.

Hezb5

W dniu 15 czerwca falangiści o świcie wyruszyli z Damaszku na pozycje znajdujące się pod kontrolą Hezbollahu w południowym Libanie, nieopodal granicy z Syrią i Izraelem. Droga wiodła przez góry krętymi, malowniczo położonymi szosami, które udekorowane zostały flagami organizacji antysyjonistycznej i portretami jej liderów. Strome, kamieniste urwiska i wąskie drogi stanowić mogą swego rodzaju wytłumaczenie dla klęski zadanej przez Hezbollah  armii lądowej Izraela podczas jej inwazji na Liban w 2006 roku. Jak mogliśmy się później przekonać, rolę nie do przecenienia musiał tutaj również odgrywać prawdziwy talent organizacyjny Hezbollahu – jego struktury tworzą organizm quasipaństwowy, który jest daleko potężniejszy i sprawniejszy niż niejedno państwo. Libańskie flagi na terenach kontrolowanych przez Hezbollah pojawiają się zresztą bardzo nieśmiało i niejako „dla przyzwoitości”, choć każdy zdaje sobie sprawę, że rząd libański nie ma tu absolutnie nic do powiedzenia. Administracja publiczna, służba zdrowia, organizacje charytatywne, wojsko i policja – wszystkim w południowym Libanie kieruje Hezbollah, który stanowi zaporę dla syjonizmu od ponad 30 lat. Jego wojska walczą także w Syrii po stronie sił rządowych prezydenta Baszara al-Asada w sile ok.  3 tys. bojowników. W razie gdyby w Syrii doszło do tragedii i upadku władzy centralnej, Izrael będzie miał wolną rękę, by ostatecznie rozprawić się z Hezbollahem od którego doznał już tylu upokorzeń. Tymczasem do sztandarów Hezbollahu gościnnie dołączyły flagi polskiej Falangi, która dotarła do punktu położonego nieopodal granicy z Izraelem, okupowanymi Wzgórzami Golan i granicą z Syrią.

hezbollah1

Wzorcowa sieć podziemnych tuneli i kryjówek, które mieliśmy okazję zobaczyć, została świetnie rozplanowana, zarówno by stawiać czoła lądowej agresji wojsk izraelskich (IDF), jak i sprostać atakom lotniczym. Korytarze wielokrotnie gwałtownie zakręcają, by chronić ich załogę przed falą uderzeniową silnego ostrzału artyleryjskiego i rakietowego oraz bomb lotniczych, oraz ułatwiać obronę. Zapoznaliśmy się ze sprzętem moździerzowym oraz wyrzutniami rakiet, które pozwalały oddziałom Hezbollahu bombardować terytoria państwa syjonistycznego. Zobaczyć można było również wraki ciężkiego sprzętu należącego do IDF (np. nowoczesny czołg Merkawa IV), jak i wszystkie inne „fanty”, które zostawili po sobie wycofujący się w pośpiechu izraelscy żołnierze. Wielu z nich zagościło jednak na dłużej, co niedwuznacznie sugerowały przestrzelone hełmy.

1017626_4976562178186_526475122_n

Hezb4

Ciekawostkę stanowiły dokładne dane wywiadowcze na temat wojsk izraelskich zdobyte i udostępnione przez Hezbollah. Przedstawiają one w sposób szczegółowy i imienny strukturę IDF, co może źle świadczyć o izraelskim kontrwywiadzie, oraz potwierdzać profesjonalizm służb organizacji antysyjonistycznej.

hezbollah2

Wyrażamy szacunek i podziw dla struktur Hezbollahu, który stojąc u wrót Libanu prowadzi walkę przeciwko amerykańskiemu imperializmowi i syjonizmowi. Oddziałom operującym na terytorium Syrii przeciwko sterowanej przez Zachód „rebelii” życzymy licznych zwycięstw.

Damaszek, Warszawa – wspólna sprawa!

 

1 V AD 2013 Kraków: Antykapitalistyczna akcja informacyjna

W dniu 1 maja w Święto Pracy, o godz. 12:00 Dzielnica Małopolska przeprowadziła akcję ulotkową w Krakowie w ramach kampanii informacyjnej przeciwko norom z „jedzeniem” McDonald’s. Rozdano setki ulotek, których treść kontestowała amerykanizację życia, wyzysk pracownika, konsumpcjonizm i degenerację nawyków żywieniowych na modę zachodniacką. Ulotki były rozdawane zarówno przechodniom, jak i klientom korporacyjnej bułkowni. Część ulotek trafiła w ręce siedzących w środku klientów, natomiast reszta wylądowała na blatach i stołach kilku restauracji McDonald’s usytuowanych w pobliżu Rynku Głównego. Przechodnie z aprobatą reagowali na wręczane ulotki, biorąc czasami po kilka sztuk.

 

Ulotka

Ulotka

Zdjęcie nr 1

Zdjęcie nr 2

Zdjęcie nr 3

17 IV AD 2013: Ogólnopolska akcja poparcia dla Baszara al-Asada

17 kwietnia A.D. 2013 członkowie Falangi wzięli udział w obchodach rocznicy ogłoszenia niepodległości przez Syryjską Republikę Arabską. W oficjalnej części obchodów, które odbyły się w Warszawie, uczestnicy zorganizowanego przez Ambasadę Syrii i Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych spotkania wysłuchali przemówień syryjskich dyplomatów akredytowanych w Polsce oraz prezesa ECAG, dr. Mateusza Piskorskiego. Na spotkaniu obecni byli dziennikarze, przedstawiciele środowisk naukowych i politycznych.

Zarówno w przemówieniach w części oficjalnej, jak też w późniejszych rozmowach kuluarowych powracano do myśli o potrzebie integracji i współdziałania środowisk dążących do przełamania hegemonii zachodniego demoliberalizmu – zarówno w wymiarze wewnątrzkrajowym, jak i w ściśle z nim związanym wymiarze międzynarodowym. Jak podkreślali prelegenci, walka prowadzona przez władze Syrii przeciw sponsorowanym przez Zachód terrorystom i walka polskich środowisk dążących do przełamania hegemonii dyskursu liberalnego, to dwa fronty tej samej wojny, toczonej przeciw temu samemu wrogowi, choć z odmiennym natężeniem, na odmiennych płaszczyznach i przy użyciu odmiennych instrumentów. Zwycięstwem w tym konflikcie będzie zmiecenie prozachodnich rebeliantów w Syrii oraz zmiecenie demoliberalnej oligarchii polityczno-medialnej w Polsce.

Władze Syrii i polskie środowiska antyzachodnie i antyliberalne walczą po tej samej stronie linii frontu, w tym samym Globalnym Sojuszu Rewolucyjnym. Dlatego uczestnicy spotkania – integralna prawica, radykalna lewica, radykalne centrum, trzeciopozycjoniści, nonkonformistyczni dziennikarze, umiarkowana lewica i centrowi endecy, a także eksperci z zakresu geopolityki – zgodzili się co do potrzeby działania Europejskiego Frontu na rzecz Syrii, podejmującego aktywność w wymiarze międzynarodowym i integrującego środowiska przeciwne liberalnemu imperializmowi Zachodu. Pod szyldem tego właśnie Frontu, już po zakończeniu części oficjalnej obchodów, członkowie i sympatycy Falangi rozwiesili w miastach całej Polski plakaty z wyrazami poparcia dla prezydenta Baszara al-Assada i dla narodu syryjskiego, dziś będących na pierwszej linii walki przeciw globalizmowi.

Relacja filmowa:

Asad A2

Asad A1

Relacja z Marszu Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w Olsztynie

Z inicjatywy warmińsko-mazurskiej dzielnicy Organizacji Falanga odbył się w Olsztynie Marsz Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. W pierwszy dzień marca na placu Jana Pawła II zebrało się kilkaset osób. Wśród zgromadzonych można było dostrzec liczną reprezentację kibiców Stomilu Olsztyn, przedstawicieli olsztyńskich Autonomicznych Nacjonalistów, Narodowego Olsztyna, a także kilkuosobowe reprezentacje Młodzieży Wszechpolskiej czy Obozu Narodowo – Radykalnego. Trudno nie wspomnieć także o kombatantach, harcerzach, patriotycznej młodzieży ubranej w mundury wyklętych partyzantów, znanych działaczach społecznych i politycznych, oraz wielu osobach niezrzeszonych, zwykłych mieszkańcach Olsztyna często dołączających już w trakcie marszu.

Dokładnie o godz. 18:30 rozpoczęła się stacjonarna część demonstracji. Swoje przemówienia wygłosili działacze Falangi, a także przedstawiciel niezależnych, olsztyńskich środowisk nacjonalistycznych. Następnie zgromadzenie ruszyło pasem ruchu alei Józefa Piłsudskiego w kierunku na Plac Solidarności skandując hasła, takie jak m. in. „Polska! Młodość! Rewolucja!”, „Nadchodzą, nadchodzą nacjonaliści!”, „Narodowe Siły Zbrojne – NSZ!”. Marsz dotarł pod pomnik Wolności Ojczyzny, gdzie zapalono kilka zniczy, zaśpiewano hymn narodowy i zaintonowano hasła upamiętniające „Żołnierzy Wyklętych” , po czym zgromadzenie zostało rozwiązane.

Do zalet olsztyńskiego marszu należy zaliczyć jego stronę wizualną. Wszyscy jego uczestnicy byli dobrze oflagowani, co rzucało się w oczy. Kolumnę otwierał baner okolicznościowy przygotowany przez olsztyńskich falangistów i czarno-czerwone barwy Organizacji. Wzrok przykuwał także transparent „Narodowe Siły Zbrojne”, a także ogromna flaga Stomilu Olsztyn, oraz imponująca liczba banerów i proporców organizacyjnych przyniesionych przez środowiska narodowe. Piękną całość dopełniało morze narodowych flag, co wywoływało pozytywne komentarze wśród przechodniów.

Marsz nie spotkał się z praktycznie żadnym sprzeciwem. Wyjątek stanowiła mała grupka niemrawo pokrzykujących lewackich degeneratów, którzy przedstawiali sobą żenujący widok.

Zgromadzenie zorganizowane przez warmińsko-mazurską Falangę może stanowić podręcznikowy przykład współpracy między narodowcami na kanwie organizowania wszelakich imprez patriotycznych. Wbrew różnym paranoicznym mącicielom zarzucającym wszystkim dookoła agenturalność, współdziałanie jest możliwe. Fakt ten cieszy i dobrze rokuje na przyszłość.

Wszelkie niedociągnięcia związane z organizacją marszu zostaną wzięte pod uwagę przy planowaniu następnych pochodów. Dzięki licznie zebranym polskim patriotom Olsztyn godnie uczcił pamięć bohaterów!

Film z manifestacji:

 

Fotorelacja:

Zdjęcie nr 1

Zdjęcie nr 2

Zdjęcie nr 3

Zdjęcie nr 4

Zdjęcie nr 5

15-17 II AD 2013 Bieszczady: II. Zimowa Ekspedycja Górska Falangi

W dniach 15-17 lutego odbyła się II. Zimowa Ekspedycja Górska, która obok letnich wypraw Falangi, stanowi jedną z najważniejszych akcji formacyjnych Organizacji. Poziom trudności każdej wędrówki jest systematycznie zwiększany – tegoroczna wyprawa zimowa objęła dwukrotnie dłuższą trasę w stosunku do roku poprzedniego, a także została wzbogacona o takie utrudnienia, jak rozbicie obozowiska w ciężkich, mroźnych warunkach, nocleg pod namiotami, oraz obciążenie uczestników potrzebnym ku temu ekwipunkiem.

Zdjęcie nr 1

Prócz tradycyjnie silnego i mroźnego o tej porze roku górskiego wiatru, który jest szczególnie odczuwalny (czyt. potężny) podczas wędrowania granią, tak jak czynili to falangiści, dodatkowym elementem utrudniającym wędrówkę był nagły spadek temperatury (z ok. -2 do -15 stopni), wysoka wilgotność powietrza (ponad 90%) zwiększającą odczuwalność mrozu i upodabniająca wędrowców do lodowych posągów, a także wyjątkowo ograniczona widoczność związana z faktem, że ekspedycja przemierzając granie wędrowała na styku mgieł i opadających chmur. Znaczna część wyprawy – noc z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę – odbywała się w ciemnościach, które w sposób oczywisty były dodatkowym utrudnieniem. Światło latarek ginęło więc w mroku potęgowanym przez chmury we wnętrzu których znaleźli się falangiści. Przenikliwy wiatr w połączeniu z mrozem skuwał lodem fragmenty ekwipunku wędrowców, w tym część zapasów wody wykorzystywanych już po wyczerpaniu zawartości termosów. Zdjęcie rękawiczki chociażby na kilka sekund (np. w celu wyjęcia na wpół zamrożonej wody lub aparatu) groziło poważnymi odmrożeniami ciała. Nic zresztą dziwnego, ponieważ przy temperaturze -15 stopni i wietrze przekraczającym w porywach 60km/h temperatura odczuwalna wynosi -30’C! Relatywnie niski był natomiast stopień zagrożenia lawinowego (2 stopień, zagrożenie umiarkowane), jednak trawersując szczytowe stoki zawietrzne, gdzie gromadzą się dodatkowe warstwy śniegu przesypywane ze stoków dowietrznych, należało zachować szczególną ostrożność.

 

Zdjęcie nr 2

Wszystkie założenia ekspedycji zostały wykonane. Zwieńczeniem forsownego, trwającego dzień i dwie noce marszu, było rozbicie obozowiska w śniegu. Około północy falangiści rozstawili namioty i pomimo siarczystego mrozu zasnęli snem sprawiedliwych. Wypoczynek trwał jednak zaledwie trzy godziny, ponieważ o świcie rozpoczął się powrót do odległych domów, który był wielokrotnie utrudniany przez Straż Graniczną, jednak bez żadnych większych problemów.

Zdjęcie nr 3

Marsze formacyjne Falangi są ważnym egzaminem sprawności fizycznej, kondycji i siły woli. Zgodnie z mottem, że życie zaczyna się tam, gdzie kończy się wygoda zatęchłej, konsumpcjonistycznej cywilizacji, zachęcamy do podejmowania podobnych wędrówek i wyzwań. Nie powinny nas zatrzymywać również ekstremalne warunki zimowe: tu jest Północ! Zapraszamy na kolejne ekspedycje.

Przywódca Falangi,
Bartosz Bekier

22 I AD 2013 Warszawa: Rocznica śmierci Bohdana Piaseckiego


Dnia 22 stycznia 2013 roku mazowieckie struktury Falangi po raz kolejny upamiętniły morderstwo Bohdana Piaseckiego, syna założyciela i twórcy Ruchu Narodowo-Radykalnego „Falanga” Bolesława Piaseckiego. Bohdan został zamordowany w zemście za działalność ojca. Morderstwa dokonali sprawcy pochodzenia żydowskiego związani z aparatem bezpieczeństwa PRL, którzy po dopuszczeniu się zbrodni zbiegli do Izraela.

bohdan

Delegacja falangistów ze sztandarami Organizacji i flagami narodowymi została życzliwie przyjęta przez mieszkańców osiedla gdzie 22 stycznia 1957 roku doszło do tragedii – pamięć dawnego morderstwa jest wśród nich wciąż żywa, również w młodym pokoleniu.  Falangiści rozpoczęli uroczystości rocznicowe w podziemiach budynku, w którym 8 grudnia 1958 roku odnaleziono ciało Bohdana. Okolicznościowe przemówienie wygłosił Przywódca Falangi, Bartosz Bekier. Przybliżone zostały polityczne oraz techniczne aspekty morderstwa, a także „śledztwa”, które nastąpiło później. Falangiści udali się też na przed budynek, gdzie umieściwszy portret Bohdana Piaseckiego i zapaliwszy znicze, oddali hołd młodej ofierze żydowskiej nienawiści. Na zakończenie uroczystości rozległy się głośne okrzyki: „Czołem Wielkiej Polsce!”, „Cześć i chwała bohaterom!”.

Kraków: Przedświąteczna akcja antykonsumpcjonistyczna Falangi i Xportal.pl!

pijawy
Na kilka dni przed Świętem Narodzenia Pańskiego małopolscy aktywiści Organizacji Falanga rozpoczęli we współpracy z Redakcją Xportal.pl przeprowadzanie akcji wymierzonych w bezczelnie rozpanoszoną reklamę, kontynuując aktywne uprzykrzanie życia specom od marketingu będącym na garnuszku międzynarodowego kapitału. Gigantyczne billboardy reklamowe, przesłaniające elementy krajobrazu i architektury w imię podtrzymywania rozbuchanego konsumpcjonizmu, stały się tarczami strzeleckimi dla pocisków z krwistoczerwoną, a przy tym zupełnie biodegradowalną i bezpieczną dla środowiska farbą.

DSC_0022

W wielu miejscach Krakowa olbrzymie, nienaturalnie gładkie, wykrzywione w parodiach uśmiechów twarze reklamowych golemów pokryły się charakterystycznymi czerwonymi wypryskami.

DSC_0036

Mocno oberwało się także podobiznom pewnego zakochanego w sobie liberała i handlarza gorzałą, którego obwoźna menażeria nie ma w Krakowie łatwego życia niezależnie od pory roku.

DSC_0035

Równolegle z prowadzonym ostrzałem małopolscy falangiści postarali się o znalezienie odpowiednich miejsc, w których ich plakaty mogłyby spędzić zimę. Wnętrza suchych, przestronnych i dobrze oświetlonych przeszklonych gablot na przystankach tramwajowych i autobusowych okazały się idealne dla falangistowskiego orła niszczącego kapitalistyczne pijawki.

DSC_0037

DSC_0038

DSC_0044

Bezustanny zalew bodźców i marketingowych haseł, wykorzystywanie każdej okazji, w tym świąt chrześcijańskich, byle tylko sprzedać więcej, wreszcie szpetota jaką niosą ze sobą gargantuicznych rozmiarów reklamy oraz praktyka centrów handlowych i korporacji polegająca na transferze wszelkiego zysku poza granice naszego kraju z lekceważeniem praw pracowniczych i podatkowych, musi budzić zdecydowany, także pozawerbalny, sprzeciw wszystkich narodowych rewolucjonistów.

11 XI AD 2012: Falanga na Marszu Patriotów we Wrocławiu

11 listopada 2012 roku przedstawiciele Organizacji Falanga z całej Polski po raz kolejny wzięli udział we wrocławskim Marszu Patriotów zorganizowanym przez Narodowe Odrodzenie Polski, najliczniejszej manifestacji nacjonalistycznej nie tylko tego dnia, ale także od wielu lat. W blasku rac i pochodni z wrocławskiego rynku pod pomnik Bolesława Chrobrego przemaszerowało około dziesięciu tysięcy osób: członków organizacji narodowo-rewolucyjnych, kibiców oraz mieszkańców Wrocławia, którzy tłumnie stawili się na pochodzie. Całość manifestacji przebiegła spokojnie i bez żadnych ekscesów ze strony niedobitków tzw. „antyfaszystów”, którzy najwidoczniej pochowali się w swych melinach. Podobno nawet to nie powstrzymało „demonów nacjonalizmu” przed nawiedzeniem ich ruder… Skandowane hasła świadczyły o politycznie aktualnym, dookreślonym i jednoznacznie nacjonalistycznym charakterze imprezy: oprócz innych haseł ze stałego repertuaru narodowo-radykalnego, z inicjatywy falangistów przez ulice Wrocławia przetoczyły się gromkie okrzyki „Silne państwo, wielka ojczyzna!”, „Narodowe państwo pracy!”, „Żadnych wojen za Izrael!”, „Precz z żydowską okupacją!”, „USA, imperium zła!” czy „Łapy precz od Syrii i Iranu!”. Również pośród polskich flag narodowych oraz tych z symbolami polskiego (ręka z mieczem) i europejskiego (krzyż celtycki) nacjonalizmu można było dostrzec powiewającą flagę walczącej Syryjskiej Republiki Arabskiej. Po odśpiewaniu hymnu narodowego pod pomnikiem Bolesława Chrobrego uczestnicy marszu rozeszli się, by kontynuować swą codzienną walkę o Wielką Polskę.