Czerwiec A.D. 2013: Falanga i Xportal na Misji do Syrii!

W przeciągu ostatnich dni, jako polscy rewolucyjni nacjonaliści, redaktorzy Xportal.pl oraz aktywiści Organizacji Falanga, wyruszyliśmy do Syrii, gdzie ważą się losy wojny między narodowymi siłami rządowymi a „rebeliantami” wspieranymi przez Zachód i Izrael. Podczas gdy trwa rządowa ofensywa, obóz opozycji został całkowicie zdominowany przez najbardziej fanatyczny element zagranicznych, islamistycznych najemników walczących za pieniądze Saudów, którzy pozostają w ścisłych relacjach z Waszyngtonem. Szczegóły dotyczące charakteru oraz przebiegu naszej misji publikujemy na bieżąco.

wspólna sprawa

9 czerwca, Bejrut, Liban.

22

W dniu 9 czerwca „Misja do Syrii” osiągnęła Bejrut. Przedstawiciele Falangi spotkali się z przywódcą ogólnonarodowych oddziałów młodzieżowych Syryjskiej Partii Socjalno-Narodowej, Wissamem Samią. W jednej ze strzeżonych siedzib partyjnych zespół dziennikarski Xportalu przeprowadził wywiad z jej działaczami (pełny tekst wywiadu już wkrótce), w którym poruszane były takie kwestie jak ideologia narodowo-społeczna Wielkiej Syrii, zaangażowanie milicji partyjnej w konflikt syryjski, sojusz z Hezbollahem, czy opór względem syjonizmu i państwa żydowskiego. Saluty z okrzykiem „Syria!” pożegnały delegację. Falanga wkrótce wyrusza w kierunku Damaszku.

2

 


10-11 czerwca, Damaszek, Syria.

971087_472901012794531_914893611_n

Nocą z 10 na 11 czerwca nasza delegacja dotarła do Damaszku. Drogę z Bejrutu do syryjskiej stolicy można określić jako „najdłuższe sto kilometrów w życiu”. Szlak komunikacyjny łączący oba miasta wielokrotnie w trakcie konfliktu był celem ataków ze strony zbrojnych band opozycji, ale ryzyko jest wliczone w tę wyprawę. Podobnie jak zachwyt walczącą Syrią: czerwień, biel, czerń i zieleń narodowych flag syryjskich obecne są w całej stolicy, doskonale widoczne nawet w nocy. Pomimo ograniczonej łączności, do Polski docierają pierwsze materiały z Syrii. Kolejne zdjęcia i fragmenty relacji falangiści zamierzają wysłać rano, ale zamiast nich, krótko przed godziną 11:00 czasu polskiego, dociera informacja: Zamach w centrum Damaszku! Jedziemy na miejsce. Redaktorzy Xportal.pl pozostający w Polsce przekazują informację za pośrednictwem mediów społecznościowych w formie relacji na żywo.

Bartosz Bekier, Przywódca Falangi, Redaktor Naczelny Xportal.pl: Spotkaliśmy się dzisiaj z premierem Syryjskiej Republiki Arabskiej Wa’ilem al-Halki i wiceministrem spraw zagranicznych Fajsalem Mokdadem. W trakcie jednego ze spotkań doszło do podwójnego zamachu samobójczego w centrum Damaszku – delegacja Falangi natychmiast udała się na miejsce zdarzenia. Doszło do prawdziwej masakry, kolejnej niewybaczalnej zbrodni salafickich terrorystów. Od godziny słychać zaostrzoną wymianę ognia. Na razie nie możemy przesłać wszystkich materiałów ze względu na zakłócenia, ale jeszcze dzisiaj w nocy transfer może się poprawić.

981294_4937473560995_1533735758_o
20130611-203639_h486990
20130611-163657

W swojej rozmowie z delegacją Mokdad wielokrotnie podkreślał, że celem terroru rebeliantów i zagranicznych najemników jest pozbycie się społeczności chrześcijańskiej z Syrii. Chrześcijanie, mówił Mokdad, od wieków stanowią integralną część jego ojczyzny – przed wybuchem wojny nikt dopuszczał nawet myśli, że mogłoby być inaczej, albowiem Syria to ziemia święta dla trzech wielkich religii monoteistycznych. Wiceminister zaznaczył, że poparcie dla terrorystów płynie nie tylko z USA, Unii Europejskiej, Kataru, czy Arabii Saudyjskiej, ale także z państwa syjonistycznego, które od początku udziela pośredniego i bezpośredniego wsparcia dla rebeliantów.

W ataku terrorystycznym, na miejsce którego dociera polska delegacja, co najmniej 14 osób zginęło a 31 zostało rannych. Celem zamachu był duży posterunek policji przy zatłoczonym placu Mardżeh w centrum miasta. Dwa ładunki zostały zdetonowane przez zamachowców-samobójców krótko po sobie, drugi w chwili gdy pospieszono na pomoc ofiarom pierwszej eksplozji. Pierwsza z eksplozji nastąpiła tuż po krótkiej strzelaninie wewnątrz budynku, natomiast kolejna przed budynkiem nieopodal ruchliwego placu Mardżeh. Obydwie detonacje rozrzuciły fragmenty ludzkich ciał po całej okolicy, natomiast gwoździe z ładunków podziurawiły okoliczne mury i witryny sklepowe. Zniszczeniu uległ również posterunek policji i zaparkowane w pobliżu samochody. Wśród ofiar są przede wszystkim cywile, w pobliżu miejsca eksplozji jest wiele sklepów i budynków mieszkalnych. Delegacja szybko przesyła opis złożony z trzech słów: wszędzie fragmenty ciał. 

Władze syryjskie o dokonanie zamachu podejrzewają związany z obozem rebeliantów fundamentalistyczny Front Al-Nusra. Ten brutalny akt terroryzmu to kolejny taki cios wymierzony dumnemu syryjskiemu narodowi za pieniądze amerykańskich, syjonistycznych i saudyjskich mocodawców. Polscy nacjonaliści stoją murem za niepodległą Syrią, zbliżającą się do ostatecznego zwycięstwa.

Poniżej prezentujemy film z miejsca dzisiejszego zamachu terrorystycznego na placu Mardżeh w centrum Damaszku, nakręcony i zmontowany przez naszą delegację. Tak wyglądają efekty wspierania „syryjskiej opozycji” przez Zachód. UWAGA: Zawiera drastyczne ujęcia.

 

Tego samego dnia „Misja do Syrii” spotkała się z premierem Syryjskiej Republiki Arabskiej Wa’ilem Al-Halkim. Premier podkreślał, że Syria zawsze była symbolem braterstwa pomiędzy religiami. Jak stwierdził Al-Halki, ruch dysydentów w Syrii od samego początku nie posiadał charakteru pokojowego, a dziesiątki policjantów zostało męczennikami pilnując porządku na „pokojowych” demonstracjach opozycji. Premier w rozmowie z delegacją zaznaczył, że obecnie obóz rebeliantów stanowią przede wszystkim formacje zagraniczne i powiązane z międzynarodowymi organizacjami terrorystycznymi pochodzącymi z ponad 29 krajów. Co najmniej 800 bojowników, jak twierdzi szef syryjskiego rządu, pochodzi z krajów Unii Europejskiej, a dziesiątki tysięcy to fundamentaliści z państw Afryki Północnej i Półwyspu Arabskiego. Wśród terrorystów znajdują się również bojownicy z Kaukazu. Premier odniósł się także do zwycięskiej bitwy pod Al-Kusajr, gdzie w ostatnich dniach okrążono i zlikwidowano wiele oddziałów przeciwnika. Al-Halki poinformował o najbliższych planach ofensywy wojsk narodowych, oraz podziękował delegacji za zaangażowanie na rzecz Syrii.

premier

W Damaszku, pomimo wojny na wyniszczenie, toczy się normalne życie, choć w niektórych rejonach co kilkaset metrów rozlokowane są wojskowe punkty kontrolne. Odgłosy walki jednak nie milką, przybierając niekiedy intensywnie na sile.

syria

 

 

 

12 czerwca, Damaszek, Syria.

 W dniu 12 czerwca „Misja do Syrii” spotkała się z przedstawicielami Ministerstwa Informacji i organizacjami pozarządowymi, jednocześnie obserwując rozwój sytuacji w Damaszku. Dzień po zamachu na posterunek policji, w którym zginęli przede wszystkim cywile, rebelianci ponownie uderzyli na obszarze aglomeracji Damaszku. Walki rozgorzały na nowo w dzielnicy Darajja i na północy syryjskiej stolicy. Wojska rządowe odpowiedziały ofensywą z wykorzystaniem artylerii i ataków lotniczych. Od samego południa nad Damaszkiem unosi się chmura dymu i pyłu, zaś wymiana ognia ma miejsce również w centralnych częściach miasta, co zostało udokumentowane przez falangistów na poniższym materiale filmowym:

W godzinach późniejszych delegacja udała się do jednego ze szpitali wojskowych, by odwiedzić rannych w walkach żołnierzy. Pomoc medyczna jest w Syrii utrudniona, ponieważ większość państw NATO i UE wprowadziła embargo na sprzęt medyczny i leki dla Syrii. Opinia o wysokim morale armii syryjskiej okazała się być całkowicie słuszna: żaden z żołnierzy nie narzekał na odniesione rany, natomiast wszyscy wyrażali chęć jak najszybszego powrotu na pole walki. Bohaterowie Syrii podkreślali, że pomimo zróżnicowania religijnego – a byli wśród nich sunnici, alawici i chrześcijanie – wszyscy walczą o jedność swojej ukochanej ojczyzny, przeciwko dżihadystom dążącym do masowych czystek etnicznych i religijnych. Wśród rannych byli weterani bitwy o Al-Kusajr, żołnierze zaatakowani podczas pełnienia służby na punktach kontrolnych, oraz cywile ranni w zamachach. Szczególny szacunek delegacji wzbudził niespełna 21-letni chłopak, żołnierz Syryjskiej Armii Arabskiej, który otrzymał ciężkie rany postrzałowe w bitwie o Al-Kusajr – pochodzi on z osady zamieszkanej w 100% przez sunnitów, a pomimo to pragnie oddać życie za jedność narodowej Syrii i jak najszybciej wrócić na front. Chwała współczesnym bohaterom!

 

1 (1)
2

 

Następnie falangiści udali się do bazy wojskowej armii syryjskiej w bliskim sąsiedztwie frontu, by poznać również antybohaterów syryjskiego dramatu. Pośród nieustającej kanonady zostali nam przedstawieni świeżo pochwyceni najemnicy i terroryści z Turkmenistanu, Jordanii i Francji, w tym nieskuteczni zamachowcy-samobójcy, którzy zmuszeni byli odpowiadać na pytania ekspedycji. Często deklarowali oni nienawiść do chrześcijan, szyitów i alawitów, lecz jeszcze częściej zasłaniali się „wykonywaniem rozkazów” przełożonych w swoich strukturach. Ci ostatni nie potrafili udzielić innej odpowiedzi na pytanie, dlaczego nie pojechali walczyć do Izraela lub Ameryki, tylko właśnie do Syrii, gdzie ich ofiarami byli przede wszystkim muzułmanie. W najbliższych dniach z pewnością czeka ich ciężkie życie, ale zdaje się, że nie będą się męczyć zbyt długo.

 

3 (1)

 

4

 

Dym, który niezmiennie unosi się nad Damaszkiem zmieszał się z ciemnością nocy, a gdzieś z oddali wciąż słychać śmiertelne zmagania bohaterów i antybohaterów syryjskiej wojny o wszystko.

 Bartosz Bekier, Damaszek, 12.06.2013.

13 czerwca, Damaszek i okolice, Syria.

W kolejnym dniu misji falangiści spotkali się z syryjskimi przywódcami religijnymi, którzy niezależenie od reprezentowanego wyznania pragną jak najszybszego zwycięstwa jedności narodowej i zgody religijnej, oraz zakończenia działalności salafickich „rebeliantów”.

Pierwsze spotkanie delegacji odbyło się z biskupem Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego, w którym z uwagi na bezpośrednie dziedzictwo starożytnego Kościoła Antiochii, wciąż używa się języka aramejskiego jako języka liturgicznego. Biskup Musa podkreślał, że chrześcijanie do Syrii nie przybyli z zewnątrz, ale są tutaj od najstarszych wieków chrześcijaństwa i stanowią integralną część narodu. Przywódca Falangi zadeklarował solidarność z syryjskimi chrześcijanami, którzy są poddawani regularnym prześladowaniom i mordom ze strony „rebeliantów”. Syryjscy chrześcijanie, jak zaznaczył biskup Kościoła Wschodniego, cierpią na równi z całym narodem syryjskim, niezależnie od różnic w jego tradycjach religijnych. W ostatnich miesiącach doszło w Syrii do porwania dwóch metropolitów Aleppo i dwóch księży. Ich los jest nieznany. Społeczność chrześcijańska w opanowanym przez „rebeliantów” mieście Homs praktycznie przestała istnieć.

1015760_4952614179501_1486437106_o

Po spotkaniu z przedstawicielami Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego konwój z delegacją udał się do Wielkiego Muftiego Syrii Ahmada Badreddina Hassouna, który stracił swojego porwanego przez „rebeliantów” syna odmawiając udzielenia poparcia terrorystom. Podczas spotkania z delegacją Wielki Mufti podkreślił, że w przypadku pogorszenia się sytuacji konflikt rozprzestrzeni się na cały Bliski Wschód, a następnie dotrze do Europy i innych części świata. Podkreślił on zaangażowanie Izraela w destabilizację sytuacji w regionie. Opowiedział się przeciwko idei „wojen religijnych” i koncepcji „zderzenia cywilizacji”. Stwierdził, że jest Muftim nie tylko dla sunnitów, ale pracuje także dla chrześcijan i wszystkich innych syryjskich grup religijnych, które przez wieki zamieszkiwały ziemie syryjskie w budującej zgodzie. Kiedy zderzają się dwie kultury – mówił Wielki Mufti Hassoun – powstaje trzecia, wspólna. Gdy ktoś mówi o zderzeniu cywilizacji, ma chyba na myśli zderzenie ignorancji z ignorancją. Mufti potępił amerykańską ignorancję, dostawy broni dla „rebeliantów” i kult pieniądza. Przedstawił też niepokojące dane na temat ekspansji meczetów w Europie opanowanych przez zaślepionych i nienawistnych wahabitów.

2 (1)

Materiał ze spotkań  z duchownymi wyemitowała wczoraj wieczorem syryjska telewizja:

W następnej kolejności falangiści udali się do bazy wojskowej nieopodal frontu, gdzie brali udział w przesłuchaniach pojmanych „rebeliantów”. Po raz kolejny potwierdziły się informacje, że wśród salafickich terrorystów, którzy przyjeżdżają zabijać do Syrii, znajdują się również obywatele Unii Europejskiej. Przejrzeliśmy dokumenty jednego z hiszpańskich „pielgrzymów”, który stojąc przed nami wyglądał na bardzo zmarnowanego – wahabicka turystyka terrorystyczna najwyraźniej szkodzi zdrowiu. Z pacjentem lepiej już chyba nie będzie. Za oknem słychać było nieustanny ostrzał artyleryjski i kanonadę grup szturmowych Syryjskiej Armii Arabskiej.

3 (3)

W nocy w okolicach Damaszku tradycyjnie doszło do zaostrzenia wymiany ognia, jednak front grzmiał bardziej niż zwykle. Do późnych godzin nocnych falangiści zwiedzali pogrążone w wojnie miasto. Ludzie starają się żyć normalnie i pragną jak najszybszego zakończenia tego konfliktu – pełnej hipokryzji, amerykańskiej proxy war przeciwko narodowi syryjskiemu, która w ostatnich dniach zmierza ku międzynarodowej eskalacji. Dostawy broni dla „rebeliantów” zostały ogłoszone już oficjalnie przez Waszyngton, a na poziomie stosunków międzynarodowych mówi się o wprowadzeniu tzw. przestrzeni zakazu lotów, czyli de facto rozpoczęcia bombardowań przez NATO i Izrael.

Bartosz Bekier, Damaszek, 13.06.2013

 

15 czerwca 2013, południe Libanu.

Hezb5

W dniu 15 czerwca falangiści o świcie wyruszyli z Damaszku na pozycje znajdujące się pod kontrolą Hezbollahu w południowym Libanie, nieopodal granicy z Syrią i Izraelem. Droga wiodła przez góry krętymi, malowniczo położonymi szosami, które udekorowane zostały flagami organizacji antysyjonistycznej i portretami jej liderów. Strome, kamieniste urwiska i wąskie drogi stanowić mogą swego rodzaju wytłumaczenie dla klęski zadanej przez Hezbollah  armii lądowej Izraela podczas jej inwazji na Liban w 2006 roku. Jak mogliśmy się później przekonać, rolę nie do przecenienia musiał tutaj również odgrywać prawdziwy talent organizacyjny Hezbollahu – jego struktury tworzą organizm quasipaństwowy, który jest daleko potężniejszy i sprawniejszy niż niejedno państwo. Libańskie flagi na terenach kontrolowanych przez Hezbollah pojawiają się zresztą bardzo nieśmiało i niejako „dla przyzwoitości”, choć każdy zdaje sobie sprawę, że rząd libański nie ma tu absolutnie nic do powiedzenia. Administracja publiczna, służba zdrowia, organizacje charytatywne, wojsko i policja – wszystkim w południowym Libanie kieruje Hezbollah, który stanowi zaporę dla syjonizmu od ponad 30 lat. Jego wojska walczą także w Syrii po stronie sił rządowych prezydenta Baszara al-Asada w sile ok.  3 tys. bojowników. W razie gdyby w Syrii doszło do tragedii i upadku władzy centralnej, Izrael będzie miał wolną rękę, by ostatecznie rozprawić się z Hezbollahem od którego doznał już tylu upokorzeń. Tymczasem do sztandarów Hezbollahu gościnnie dołączyły flagi polskiej Falangi, która dotarła do punktu położonego nieopodal granicy z Izraelem, okupowanymi Wzgórzami Golan i granicą z Syrią.

hezbollah1

Wzorcowa sieć podziemnych tuneli i kryjówek, które mieliśmy okazję zobaczyć, została świetnie rozplanowana, zarówno by stawiać czoła lądowej agresji wojsk izraelskich (IDF), jak i sprostać atakom lotniczym. Korytarze wielokrotnie gwałtownie zakręcają, by chronić ich załogę przed falą uderzeniową silnego ostrzału artyleryjskiego i rakietowego oraz bomb lotniczych, oraz ułatwiać obronę. Zapoznaliśmy się ze sprzętem moździerzowym oraz wyrzutniami rakiet, które pozwalały oddziałom Hezbollahu bombardować terytoria państwa syjonistycznego. Zobaczyć można było również wraki ciężkiego sprzętu należącego do IDF (np. nowoczesny czołg Merkawa IV), jak i wszystkie inne „fanty”, które zostawili po sobie wycofujący się w pośpiechu izraelscy żołnierze. Wielu z nich zagościło jednak na dłużej, co niedwuznacznie sugerowały przestrzelone hełmy.

1017626_4976562178186_526475122_n

Hezb4

Ciekawostkę stanowiły dokładne dane wywiadowcze na temat wojsk izraelskich zdobyte i udostępnione przez Hezbollah. Przedstawiają one w sposób szczegółowy i imienny strukturę IDF, co może źle świadczyć o izraelskim kontrwywiadzie, oraz potwierdzać profesjonalizm służb organizacji antysyjonistycznej.

hezbollah2

Wyrażamy szacunek i podziw dla struktur Hezbollahu, który stojąc u wrót Libanu prowadzi walkę przeciwko amerykańskiemu imperializmowi i syjonizmowi. Oddziałom operującym na terytorium Syrii przeciwko sterowanej przez Zachód „rebelii” życzymy licznych zwycięstw.

Damaszek, Warszawa – wspólna sprawa!