11 XI AD 2009: Falanga na marszu z okazji Narodowego Święta Niepodległości

11 listopada 2009 r. warszawskim Traktem Królewskim, z Placu Zamkowego pod pomnik Romana Dmowskiego, dumnie przemaszerowało kilkuset nacjonalistów, którzy uczcili w ten sposób Narodowe Święto Niepodległości. Wśród zebranych widoczni byli przedstawiciele wielu różnych, lecz zgodnie tego dnia maszerujących organizacji prawicowych i nacjonalistycznych, wśród nich zaś Falangi. Marsz, niekiedy nieznacznie tylko zakłócany przez lewackie szumowiny, dotarł bez przeszkód pod pomnik założyciela i ideowego ojca polskiego nacjonalizmu, by tam jego uczestnicy wysłuchać mogli uroczystych przemówień organizatorów z ONR oraz zaproszonych gości. Na koniec zaś odśpiewano Hymn Młodych i polski Hymn państwowy.

 

Po drodze uczestników pozdrawiali przypadkowi przechodnie, pozytywnie zaskoczeni wznoszonymi hasłami, takimi jak: „Katyń – zawsze pamiętamy!”, „Bóg, Honor i Ojczyzna !” oraz „Popiełuszkę pamiętamy – komunistom żyć nie damy!”. Dyscyplina, sprawna organizacja i wzorowe zachowanie zarówno przedstawicieli poszczególnych organizacji jak i licznie przybyłych osób niezrzeszonych pozostawiły bardzo dobre wrażenie zarówno wśród uczestników, jak i postronnych warszawiaków. Polscy nacjonaliści i integralna prawica dali tego dnia dowód, że dla będących pacynkami Waszyngtonu lub brukselskiej biurokracji demoliberalnych karzełków z kartelowych partii politycznych istnieje silna niezłomnością swych serc, kontrrewolucyjna alternatywa, której nie rozproszą ani państwowe represje, ani „antyfaszystowskie” robactwo wypełzające tego dnia na ulice by w kilkunastoosobowych grupach atakować pojedyncze ofiary, ani też wspierające je swym publicystycznym ujadaniem socliberalne kundle z „Gazety Wyborczej”.

11 listopada zarówno maszerująca w zwartym szyku w swych czarnych mundurach Falanga jak i pozostali uczestnicy marszu pokazali, że integralny nacjonalizm jest rzeczywistym programem duchowego i politycznego przeobrażenia Polski, tak by wywyższyć ją w służbie Bogu i w posłuszeństwie Jego przykazaniom, uwalniając zarazem z demoliberalnego bajora, w które spychana jest od z górą dwudziestu lat.

Falanga gratuluje i dziękuje organizatorom z ONR, jak też wszystkim, którzy przyszli na marsz, by tego dnia zademonstrować swoje przywiązanie do narodowych wartości. Liczymy, że za rok będzie nas jeszcze więcej.