I – III AD 2017: Falanga i przyjaciele na akcjach lokalnych w Krakowie, Bydgoszczy i Warszawie

W solidarności ze środowiskami akademickimi, reprezentacja krakowskiej Falangi wraz z przyjaciółmi wzięła na siebie ciężar organizacji protestu studentów. Wyręczając prowadzące fejsbukowego fanpejdża studentki, z miesięcznym wyprzedzeniem zarejestrowaliśmy zgromadzenie pod Wieżą Ratuszową na środę 25 stycznia w godzinach 17-20. Po stawieniu się na miejscu rozwinęliśmy transparent z klasycznym cytatem jako hasłem przewodnim: „Czy nie widzisz nic, gdy kradną twoją wolność?!” i rozpoczęliśmy nadawanie naszego wieczornego programu przez megafon dużej mocy.

Zbierający się kilkudziesięcioosobowy tłumek został poinformowany o założeniach zgromadzenia i szybko zaczął podchwytywać hasła takie jak „Praca w Polsce dla Polaków” i oklaskiwać słowa o demoliberalnej demolce naszego kraju, jakie od blisko trzech dekad fundują nam kolejne rządy, zmuszając miliony młodych Polaków do emigracji zarobkowej a na ich miejsce sprowadzając hordy Ukraińców. Gdzieś w trakcie skandowania po raz kolejny „PiS/PO – jedno zło!” i nieśmiertelnego „Polska! Młodość! Rewolucja!” pod Wieżą Ratuszową pojawili się podstarzali malkontenci z KODu i chorowicie wyglądający przedstawiciele środowisk sodomickich LGBTQWERTY pod wodzą (a jakże!) niejakiego Jana (((Hartmana))), znanego miłośnika kazirodztwa i innych dewiacji. Owa eklektyczna grupka podjęła próbę histerycznego zakłócenia naszego protestu, twierdząc, że to oni reprezentują polskich studentów. W odpowiedzi dostało im się – a zwłaszcza Hartmanowi – decybelami i ciężkimi słowami. Zepchnięci ze schodów Wieży Ratuszowej przez Policję rozpoczęli oni wygłaszanie przez łzy sztampowych farmazonów o „wolności słowa” i „demokracji”. Wiedząc, że z zajadłymi wrogami Państwa i Narodu Polskiego  się nie dyskutuje, daliśmy hasło do rozproszenia naszych działaczy, którzy krążąc po tłumku bezpośrednio „demotywowali” wymachujących flagami UE i Sodomy, natomiast nasz megafon został wycelowany w mikrofony łkających, dając wspaniałe sprzężenie i skutecznie zagłuszając ich wątpliwej jakości wystąpienia aż do końca hucpy. Nasza obecność na miejscu i czynny sprzeciw wobec tęczowej kontrmanifestacji KODu spotkały się z zainteresowaniem mediów i słowami uznania od przypadkowych przechodniów.

Jak widać, z manifestacji na manifestację słabnie zapał liberalnych marionetek wujka Sorosa. Oby już wkrótce piękna polskich miast nigdy więcej nie szpeciły obrzydliwe flagi: niebieska w gwiazdki i tęczowa.



—————————————————————————–

29 stycznia tzw. „Antyfaszystowska Bydgoszcz” zorganizowała lewacki spęd „przeciwko rasizmowi”. W skład owego wydarzenia oprócz nielicznych gender-fluid „bojowników” Antify wchodziło głównie kawiorowo-kawiarniane towarzystwo z partii Razem i Teatru Polskiego oraz geriatryczni obrońcy demokracji z KODu. Przedstawiciele bydogskich organizacji nacjonalistycznych, w tym Falangi, również stawili się na miejscu, aby wyrazić własne zdanie na temat multikulturalizmu i przyjmowania uchodźców. Jeszcze przed rozpoczęciem manifestacji podjeliśmy próbę rzeczowej i merytorycznej dyskusji z organizatorami, jednak ci nie byli zbyt skorzy do rozmowy, informując nas, że „wobec faszyzmu stosują politykę no platform”. Tak właśnie wygląda liberalna „wolność słowa” w praktyce. Zaraz po rozpoczęciu właściwej części manifestacji rozwinęliśmy organizacyjny sztandar przedstawiający rękę z mieczem, który przez Gazetę Wyborczą został skomplementowany jako „faszystowska flaga” oraz „symbol nienawiści, nietolerancji i antysemityzmu”. Główną część wydarzenia stanowiły, oprócz wymiany uprzejmości, nieśmiałe i niezbyt energiczne przemówienia „antyfaszystów”, które z kolei zostały skutecznie zagłuszone przez zebranych na placu nacjonalistów. Skandowane hasła takie jak „Płacze Anglia, płacze Francja – tak się kończy tolerancja” oraz „Nie islamska, nie laicka – tylko Polska katolicka” skutecznie podjudzały organizatorów spędu, którzy po godzinie postanowili w końcu zwinąć swoje transparenty i zakończyć zgromadzenie. Odchodzący manifestanci zostali pożegnani hasłami „Narodowy radykalizm – teraz!” oraz „Młodzi, aktywni, radykalni!”.


—————————————————————————–

25 lutego w Bydgoszczy odbył się spektakl pod tytułem „Bóg w dom” wystawiony przez teatr chełpiący się mianem polskiego. Tematy poruszane w sztuce obejmowały „islamofobię, terroryzm, radykalizm religijny i politykę” oraz osobę ks. prałata Romana Kneblewskiego, bydgoskiego duchownego, który w zdecydowanych słowach wypowiadał się na temat islamizacji europy. Nie jest to pierwszy raz, kiedy środowiska liberalno-lewicowe wszczęły nagonkę na osobę księdza prałata. Już wcześniej swoistą krucjatę rozpoczął Rafał Gaweł z tzw. Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, którego siedzibę odwiedziła jakiś czas temu policja.

W odpowiedzi na ten haniebny spektakl bydgoskie organizacje narodowe zorganizowały pikietę pod teatrem. Sztandary Falangi oraz Xportalu przyciągały uwagę schodzącej się na spektakl publiki oraz samych organizatorów, którzy jednak ograniczyli się tylko do robienia zdjęc z bezpiecznej odległości i wezwania policji. W swoim przemówieniu, działacz Falangi podkreślił konieczność walki o dobre imię patriotycznych duchownych, którzy nie dają się wepchnąć w ramy politycznej poprawności oraz stan współczesnej sztuki, która zamiast szerzyć piękno, skupia się na wzbudzaniu kontrowersji i obrazoburstwie. Na koniec wzniesiono okrzyk „Wielka Polska Katolicka!”.


—————————————————————————–

1 marca warszawscy falangiści wzięli udział w Warszawskim Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych organizowanym m.in. przez Młodzież Wszechpolską i brygadę Mazowiecką ONR. Pochód rozpoczął się przy mieszczącym się na ul. Rakowieckiej areszcie śledczym, gdzie przetrzymywano i torturowano wielu członków podziemia niepodległościowego. Nim uczestnicy wyruszyli, w przemówieniach podkreślono konieczność pielęgnowania pamięci o Żołnierzach Niezłomnych, którzy winni być wzorem dla dzisiejszego młodego pokolenia. Z racji, że w tym roku Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych przypadał w Środę Popielcową, przypomniano o tym, że walka o Wielką Polskę powinna zacząć się od walki o czystość własnych dusz, a początek Wielkiego Postu winien skłaniać do refleksji i pokuty za grzechy Narodu. Marsz przeszedł bez incydentów ulicami stolicy i zakończył się na Krakowskim Przedmieściu przy kościele św. Józefa, gdzie odmówiono modlitwę Narodowych Sił Zbrojnych i odśpiewano hymn państwowy. Cześć i chwała bohaterom!

——————————————————————————————-

8 marca w Bydgoszczy odbył się spęd zwolenników mordowania nienarodzonych dzieci nazwany „Międzynarodowym Strajkiem Kobiet”. Działacze Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Narodowo-Radykalnego, Falangi oraz Narodowej Bydgoszczy udali się na to wydarzenie, aby wyrazić swój sprzeciw wobec aborcji. Kontra nacjonalistów wzbudziła histeryczną reakcję zgromadzonej tłuszczy, co widać na załączonym materiale filmowym.